Kopenhaga znów przemówiła i dlatego pilnie musimy znaleźć odpowiedź na pytanie, z czym łączyć pomarańczowe sneakersy. Dunki już od wielu sezonów pokazują nam, że czarne i białe buty to nie jedyna opcja, a odrobina koloru to jesienna szczepionki przeciwko śmierci z nudy. Sprawdź sneakersy w gorącym odcieniu bitter orange i rozsmakuj się w soczystych kolorach – a my podrzucimy gotowe pomysły na outfity.
Pomarańczowe sneakersy, czerń i biel: dla minimalistek
Czy są tu jeszcze osoby, które uważają, że minimalizm to wyłącznie beżowe kardigany, trawa pampasowa w wazonach i szuflada pełna identycznych skarpetek? Please, no. Mocny, kolorowy akcent nie tylko wyróżni Twój outfit z morza szarej i czarnej wełny, ale także podkreśli prosty, surowy charakter reszty stroju. Co powiesz na taki zestaw?
Pomarańczowe adidas Samba OG – są minimalistyczne, tak jak lubisz, a jednocześnie wyraziste (tak jak my lubimy). Jeśli masz stawiać tej jesieni tylko na jeden energetyzujący akcent, wybierz właśnie je.
Białe spodnie cargo: delikatność i surowy vibe utylity w jednym,
Prosty biały longsleeve, czyli baza idealna,
Czarny, zamaszysty trencz oversize, żeby spiąć całość i wprowadzić trochę ruchu.
Warto dodać tu też dodatki o ciekawej formie – wielkie, kanciaste okulary przeciwsłoneczne, awangardową torbę na ramię czy nonszalancką czapkę typu beanie. Ale to pomarańczowe buty sprawią, że czarno-biały outfit momentalnie stanie się bardziej nieoczywisty, futurystyczny i świeży. Sprawdź sama.
Bitter orange, skóra i jedwab: dla rockowej divy
Kto powiedział, że musimy ograniczać się tylko do dresowej dzianiny? Szukając odpowiedzi na pytanie, jak stylizować pomarańczowe sneakersy, warto sprawdzić potencjał mniej oczywistych materiałów, takich jak atłas, welwet, skóra i cekiny. Jeśli są w Tobie dwa wilki – jeden, który marzy o śpiewaniu na stadionie Wembley i drugi, który za żadne skarby świata nie zrezygnuje z komfortowej niskiej podeszwy – sprawdź nasz pomysł na outfit rockowej divy 2.0:
Pomarańczowe sneakersy, które podziałają tu jak neon oznajmiający, że zbliża się gwiazda,
Czarne spodnie palazzo (ewentualnie baloon) z matowego grubego jedwabiu lub połyskującej satyny – grunt, żeby miały lekko wieczorowy vibe,
Czarna skórzana kurtka retro – ta wyszperana dekadę temu w lumpeksie będzie idealna,
Crop top wyszywany srebrnymi cekinami – bo rockowa królowa zawsze będzie trochę jak David Bowie.
Pomarańczowe sneakersy mają taką siłę przebicia, że nawet w tak barokowym układzie będą grały pierwszoplanową rolę. A to chyba coś znaczy – prawda, Królowo?
Tam, gdzie modowe magazyny widzą bitter orange, Ty widzisz po prostu pumpkin spice latte. Bo pomarańcz nieodłącznie kojarzy Ci się z sesjami zdjęciowymi na dyniowym polu i z odblaskiem płonącego w kominku ognia. Jest spora szansa, że już wiesz, do czego pasują pomarańczowe sneakersy – co więcej, przypuszczalnie stworzono je właśnie dla Ciebie. Sprawdź nasz pomysł na starter pack dla jesieniary: bardzo cozy, bardzo ciepły, bardzo taki-na-jaki-czekasz.
Sneakersy w odcieniu dyni – najlepiej z podwyższoną cholewką, żeby zabezpieczyć Cię przed nieprzewidywalną pogodą,
Brązowe spodnie Dickies z prostymi, szerokimi nogawkami – bo styl retro workwear idealnie nadaje się do tego, żeby oswoić jesień,
Kaszmirowy lub mohairowy biały sweter. Nie żałuj sobie – znajdź wielki, lekki jak chmurka, dokładnie taki, jaki zawsze chciałaś. Wstawanie w ciemne poranki od razu zyska więcej uroku.
Długi, porządny, noszony bez paska trencz – taki, jaki miał agent Cooper w „Twin Peaks”.
Każda jesieniara potrzebuje kaszmiru, trencza agenta Coopera i pomarańczowych sneakersów. To naukowo udowodnione.
Pomarańczowe sneakersy mogą wiele: narobić zamieszania, wywołać pożar, albo po prostu ogrzać Cię w chłodne dni – nie tylko kolorem. Płynnie przeprowadzą Cię od lata, do pełnej kolorów jesieni, a przy okazji zredefiniują Ci szafę, zanim się obejrzysz. Znajdź swoją parę w Sizeer i zgarnij przy okazji garść inspiracji na nowy outfit.
Pół dnia na Tik Toku, drugie pół na Pintereście. Najchętniej oglądam content poświęcony self-care czy manifestacji, a ostatnio wkręciłam się też w journaling. Tworzę rozmaite vision boards, które motywują mnie do działania, inspirują i dodają energii – są na nich nie tylko moje wymarzone wakacje, ale i outfity, które koniecznie muszę odtworzyć.