Jak nosić bluzy z kapturem? Na luzie, ale odważnie – eksperymentując z odcieniami, proporcjami i objętością. Hoodie to indywidualistka, która nic sobie nie robi sobie z narzuconych reguł. Zawsze trochę zbuntowana i w kontrze do tych, co starają się za bardzo, a jednocześnie troskliwa i milutka tak bardzo, że chce się ją mieć wciąż przy sobie. Stworzona z myślą o wiecznie marznących magazynierach i sportowcach pokonujących kolejne kilometry w marznącej mżawce, z czasem spodobała się wszystkim – bo każdy czasem potrzebuje otulić się i mieć wyrąbane. Zostań tu: wybierzemy dla Ciebie akcesoria, kolory, no i oczywiście resztę outfitu.
Z broszkami: eklektycznie i ozdobnie
Z czym łączyć bluzę damską z kapturem? Oczywiście z broszkami! To najmocniejszy biżuteryjny trend sezonu. Miękka bawełna w jednolitym kolorze to idealne tło, na którym wyeksponujesz swoją kolekcję. Masz do wyboru mnóstwo inspirujących opcji:
Sztuczne klejnoty w filigranowej oprawie, nawiązujące do epoki wiktoriańskiej: idealne dla romantyczek, które marzą o przeprowadzce na Wichrowe Wzgórza. Noś z czernią i czerwienią. Najlepiej przy szyi, jak dama sprzed 150 lat.
Multikolorowe, egzotyczne ptaki i owady to zastrzyk wiosennej energii. Łącz je ze stonowanymi kolorami: beżem, szarością, złamanym błękitem.
Emaliowane piny znajdziesz w tysiącach wzorów: dzięki temu możesz opowiedzieć nimi swoją historię. Noś w konstelacjach, po kilka, a nawet kilkanaście. Można też na rękawach i kapturze.
Hoodie jest uniwersalna: to świetny sposób, żeby ją spersonalizować. Podobna broszka Evity Peron, przedstawiająca argentyńską flagę, została w 1998 roku sprzedana za 992 500 dolarów. Może z Twoimi też tak będzie?
Jak nosić bluzy hoodie? Z ciekawymi fakturami, które kontrastują z basicowym charakterem bawełnianej dzianiny: zamszem, haftami, lakierowaną skórą… albo koronką. Rozbiegła się po wybiegach i aktualnie jest wszędzie. Skorzystaj z okazji i znajdź białą ażurową koszulę, którą włożysz pod rozpinaną bluzę z kapturem, noszoną do jeansów-dzwonów, trochę w stylu lat 70. Albo połącz bluzę oversize z nadrukiem Swoosha czy Jumpmana oraz zwiewną koronkową spódnicę: trochę szokujące zestawienie, ale zakładamy, że jesteś na to gotowa. Ale koronka wcale nie musi grać pierwszych skrzypiec: równie dobrze wyglądają ozdobne mankiety wystające z szerokich rękawów bluzy lub 10 cm długiej ażurowej koszulki, które widać u dołu. Bo koronka zawsze ma coś do powiedzenia – nawet, jeśli mówi szeptem.
W niespokojnych czasach coraz bardziej tęsknimy za kolorowym, beztroskim dzieciństwem – trochę za tym, jakie pamiętamy, a trochę tym, które znamy z filmów i książek. Czas więc pomyśleć, jak nosić bluzy z kapturem tak, aby katapultowały nas w czasy podwórkowych boisk do kosza, letnich wieczorów na koloniach i plakatów z „Bravo”. Poniżej lista, która w tym pomoże:
Ogrodniczki: nie tylko wyglądają cute, ale też pozwalają bawić się formą. Krój oversize, długość 7/8, a do tego hoodie i trampki. Ejtisowa nostalgia w czystej postaci.
Kratka gingham: od razu kojarzy się z dziecięcym pokojem ze starych powieści. Noś rozpinaną, różową lub błękitną hoodie na sukienkę lub spódnicę w drobną, dopasowaną kolorem kratkę. Albo chociaż koszulę w ten print pod spodem. A do tego wysokie sneakersy w bokserskim stylu, żeby nie było zbyt grzecznie.
Szorty z zakładkami: dają klimat jak z filmów Wesa Andersona. Zakładaj je w letnie wieczory do ulubionej hoodie, długi tenisowych skarpetek i białych, prostych sneakersów w stylu retro.
Przeciwsłoneczne okulary-serca: bo czemu nie. Błyskawicznie poprawiając humor jak kiedyś deser lodowy z kolorową posypką.
Wcale nie musisz oglądać wszystkich części „Paddingtona” żeby zafundować sobie powrót do przeszłości. Wystarczy bluza w kolorach dzieciństwa: różowa jak guma balonowa, niebieska jak lody o smaku smerfowym albo turkusowa jak woda w Aquaparku. Plus parę dodatków retro.
Hoodie to nie tylko nonszalancja, komfort i luz. To też czyste płótno malarskie, które możesz ograć, jak chcesz. Wszystko, czego potrzebujesz, znajdziesz w Sizeer.
Fanka starego Hollywood i oldschoolowych sneakersów, kolekcjonerka dobrych historii. Tropi modę w filmie i film w modzie. Z podróży w czasie przywiozłaby sobie pierwszą wersję Air Jordan 1, ale skarby vintage znajduje również tu i teraz. Lubi happy endy i popcorn z rodzynkami w czekoladzie.